Sen trzydziesty czwarty – Klon

15 kwietnia 2012 at 12:56 (Pod powiekami)

Nie wiem co jest grane, ale mieszkanie moich rodziców przysparza mi dużo zmartwień w snach. Zawsze dzieją się tam dziwne rzeczy, czuję strach i jest nie fajnie.Jestem w domu moich rodziców, stoję w kuchni i rozmawiam z kimś, nie pamiętam jednak kto to był. Wiedziałam, że nie żyje moja mama, że stało się to dość dawno i przyjęliśmy to do wiadomości jakiś czas temu. Pogodziliśmy się ze stratą ukochanej osoby i próbowaliśmy żyć dalej. Coś mi świta, że być może rozmawiał z moim tatą, kiedy usłyszałam, że z pokoju obok woła mnie mama. Jak to? Przecież nie żyje, więc jak może mnie wołać. Poszłam i otworzyłam drzwi, na łóżku leżała mama jakby dopiero co wstała po długim śnie, o coś mnie poprosiła, a ja obróciłam się aby wyjść z pokoju i zobaczyłam jak z łazienki wychodzi – kto? Moja mama! Zdziwiłam się, bo przecież nadal leżała na łóżku. To jeszcze nic, bo z kuchni wyszła jeszcze jedna mama. Nie wiedziałam o co chodzi. Weszłam do kuchni, a tam przy piecu stoi mama i najnormalniej w życiu gotuje.

Koniec i kropka. Dziwne to takie, nie prawda?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: